*Oczami Roksany*
Siedziałam sobie w domu przegryzając kanapkę, gdy nagle zadzwonił telefon .
Myślałam że to była Patrycja , ale jednak nie .Odebrałam
-Hallo ?- usłyszałam jak ktoś płacze .
-Witam Cię Roksano , dzwonię bo Patrycja miała wypadek , przyjedź do szpitala . Ona cię potrzebuję
Nie wiedziałam co myśleć. Łzy zaczęły napływać mi do oczu . Modliłam się żeby jej się nic nie stało . Jak najszybciej zaczęłam się zbierać .Szybko zadzwoniłam po taksówkę . Dojechałam po 15 minutach . Nie miałam daleko do szpitala .Szybko zapłaciłam i wysiadłam z taksówki. Gdy znalazłam się w szpitalu , zapytałam gdzie leży Patrycja. Była w pokoju 115. Zapukałam lekko ,bo myślałam że śpi . Nie chciałam ją budzić .Leżała cała w bandażach .Miała dwie nogi w gipsie i głowę całą zabandażowaną . Smutno mi było. Bałam się strasznie .Obok niej siedziała jej mama na krześle .Podeszłam do niej .
-Jak się Pani trzyma?
-Nawet dobrze. Patrycja leży w śpiączce. Nie wiadomo kiedy się obudzi .
Łzy mi poleciały, bałam się że nie przeżyje …..Byłam z nią tak bardzo zżyta .Siedziałam przy niej, trzymając jej rękę. Jej mama poszła bo powiedziałam że ja teraz posiedzę z Patrycją. Nagle ktoś wszedł to pomieszczenia. Jakiś nieznajomy chłopak. Nie wiedziałam kto to jest .
-Wszystko z nią ok? – zapytał z troską chłopak .
-Jest w śpiączce nie wiadomo kiedy się obudzi- powiedziałam ze smutną miną.
-A kim ty jesteś ?
- Jestem Liam umówiłem się dzisiaj z Patrycją , mówiła że nas oprowadzi po Warszawie .-Nadal nie wiedziałam skąd ją zna- Skąd ją znasz ?
-Poznałem ją na czacie . Jest bardzo sympatyczna więc nie chciałem żeby nam się kontakt urwał
- Okey rozumiem .
Posiedziałam jeszcze przy niej. Ale potem musiałam pójść bo mama się martwiła .Pożegnałam się z Liam’em i poszłam .W jakieś 30 minut doszłam do domu .Bardzo się martwiłam o Patrycje .Nie wiem co bym bez niej zrobiła .Wzięłam prysznic i weszłam na chwilę na twittera .Miałam go od niedawna bo Patrycja mi o założyła. Ona cały czas siedziała na nim i szperała w necie. Trochę mnie męczyło czemu Patrycja nie powiedziała mi o Liam’ie .? Może się wstydziła ? Nie wiem .Nie myślałaś nad tym zbyt długo . Jak będzie chciała to mi powie . Zgasiłam lampkę i poszłam spać . Wstałam rano około godziny 8 .Dzisiejsza noc była nawet spokojna , wyspałam się . Nadal nie mogłam uwierzyć że Pati leżu w szpitalu . Zeszłam na dół zjeść śniadanie . Zrobiłam sobie jak zwykle płatki z mlekiem . Kiedy już skończyłam poszłam się ubrać w coś wygodnego , bo chciałam iść do szpitala . Byłam na miejscu po pół godzinie .
-Hallo ?- usłyszałam jak ktoś płacze .
-Witam Cię Roksano , dzwonię bo Patrycja miała wypadek , przyjedź do szpitala . Ona cię potrzebuję
Nie wiedziałam co myśleć. Łzy zaczęły napływać mi do oczu . Modliłam się żeby jej się nic nie stało . Jak najszybciej zaczęłam się zbierać .Szybko zadzwoniłam po taksówkę . Dojechałam po 15 minutach . Nie miałam daleko do szpitala .Szybko zapłaciłam i wysiadłam z taksówki. Gdy znalazłam się w szpitalu , zapytałam gdzie leży Patrycja. Była w pokoju 115. Zapukałam lekko ,bo myślałam że śpi . Nie chciałam ją budzić .Leżała cała w bandażach .Miała dwie nogi w gipsie i głowę całą zabandażowaną . Smutno mi było. Bałam się strasznie .Obok niej siedziała jej mama na krześle .Podeszłam do niej .
-Jak się Pani trzyma?
-Nawet dobrze. Patrycja leży w śpiączce. Nie wiadomo kiedy się obudzi .
Łzy mi poleciały, bałam się że nie przeżyje …..Byłam z nią tak bardzo zżyta .Siedziałam przy niej, trzymając jej rękę. Jej mama poszła bo powiedziałam że ja teraz posiedzę z Patrycją. Nagle ktoś wszedł to pomieszczenia. Jakiś nieznajomy chłopak. Nie wiedziałam kto to jest .
-Wszystko z nią ok? – zapytał z troską chłopak .
-Jest w śpiączce nie wiadomo kiedy się obudzi- powiedziałam ze smutną miną.
-A kim ty jesteś ?
- Jestem Liam umówiłem się dzisiaj z Patrycją , mówiła że nas oprowadzi po Warszawie .-Nadal nie wiedziałam skąd ją zna- Skąd ją znasz ?
-Poznałem ją na czacie . Jest bardzo sympatyczna więc nie chciałem żeby nam się kontakt urwał
- Okey rozumiem .
Posiedziałam jeszcze przy niej. Ale potem musiałam pójść bo mama się martwiła .Pożegnałam się z Liam’em i poszłam .W jakieś 30 minut doszłam do domu .Bardzo się martwiłam o Patrycje .Nie wiem co bym bez niej zrobiła .Wzięłam prysznic i weszłam na chwilę na twittera .Miałam go od niedawna bo Patrycja mi o założyła. Ona cały czas siedziała na nim i szperała w necie. Trochę mnie męczyło czemu Patrycja nie powiedziała mi o Liam’ie .? Może się wstydziła ? Nie wiem .Nie myślałaś nad tym zbyt długo . Jak będzie chciała to mi powie . Zgasiłam lampkę i poszłam spać . Wstałam rano około godziny 8 .Dzisiejsza noc była nawet spokojna , wyspałam się . Nadal nie mogłam uwierzyć że Pati leżu w szpitalu . Zeszłam na dół zjeść śniadanie . Zrobiłam sobie jak zwykle płatki z mlekiem . Kiedy już skończyłam poszłam się ubrać w coś wygodnego , bo chciałam iść do szpitala . Byłam na miejscu po pół godzinie .
Siemka !! Jest już 2 rozdział , przepraszamy że krótki ale szkoła , i trochę na szybko pisany ; ) Dziękujemy za komentarze , ona nas motywują . Jeśli wam się podoba proszę zostawiajcie komentarze . Aa i dziękujemy za pond 600 wejść .
Roksana i Patrycja <3
Roksana i Patrycja <3