sobota, 25 sierpnia 2012

WAŻNE !

Cześć  , jak wiecie 31 sierpnia jest dzień blogów , nie mamy pomysłu co zrobić , więc może wy macie jakieś propozycje ? Co zrobić ? Piszcie w komentarzach ; ) A właśnie co do komentarzy jest ich bardzo mało , wcześniej było po 20 komentarzy a teraz po 6 ; < Piszcie ich więcej ! Jeśli pod tym postem będzie 10 komentarzy to dodam rozdział w poniedziałek . Zbliża się szkoła więc może będziemy miały mniej czasu na napisanie i rozdziały będą dodawane co tydzień , więc dajcie nam motywacje do pisania ich to będziemy je dodawać częściej  ; )

+ głosujcie na tego bloga pod numerkiem 14 !! tu macie link , jest dla nas to ważne  ; ) http://stories--about-1d.blogspot.com/?m=0

Rati ♥

środa, 15 sierpnia 2012

ROZDZIAŁ 9



* Oczami Roksany *


Założyłyśmy buty z Pati i wyszłyśmy przed dom . Chłopaki świetnie wyglądali . Przyjechali wielkim samochodem bo wszyscy do zwykłego byśmy się nie zmieścili . Prowadził Louis . Obok niego z przodu siedział Nialler . A z tylu były jeszcze trzy siedzenia na których siedziałam ja , Pati i Liam a za nami jeszcze Harry i Zayn .
- To daleko jest to jezioro ? - spytałam ciekawa .
- Jakieś 2 godziny stad . - powiedział Lou .
- My tam zostajemy czy jak ? - zapytała tym razem Pati .
- No tak , będziemy spać koło ogniska . - odpowiedział Lou .
- Czemu nie mówiliście wcześniej ? W nocy będzie zimno a ja nawet nie mam nic ciepłego na przebranie . - posmutniała .
- Ja Cię ogrzeje . - zasugerował Liam .
Pati się tylko uśmiechnęła .
- A ja tam wzięłam jakiś ciuchy , bo z wami to nic nie wiadomo . - uniosłam brwi .
Wszyscy się zaśmiali . Jechaliśmy dopiero 30 minut . Postanowiłam zagadać do kogoś . Tylko do kogo ? Pati z Liam'em zawzięcie o czymś dyskutowali . Niall obżerał się jedzeniem , wolałam mu nie przeszkadzać . Lou prowadził wiec chwila nieuwagi grozi wypadkiem . Odwróciłam się to tylko Zayn spał jak małe dziecko aż kąciki ust mi się podniosły . A Harry siedział i ślepo patrzył przez okno . Postanowiłam do niego zagadać.
- O czym myślisz ? - wyrwałam go z przemyśleń .
- A o niczym . - ale widać było ze coś go gryzie .
- Nie kłam , powiedz , będzie ci lżej . - zachęciłam go .
- Em , no widzisz każdy ma kogoś , a ja nie . Lou ma dziewczynę , Niall nie ma ale kocha jedzenie , Zayn kogoś tam chyba ma , Liam widać na odległość ze coś czuje do Pati .  Czuje się takim wyrzutkiem . Dziewczyny myślą ze ja tylko chce zaliczać i wgl . Ale ja chce mieć ta jedyna . - widziałam po minie Harry'ego ze jest mu smutno .
- Harry - złapałam jego rękę . - Znajdziesz ta jedyna , zobaczysz . Nie jesteś sam . Ja tez nie mam nikogo .
- To jesteśmy dwoma smutasami .
- Tak jest . - przybiłam mu żółwika .
- Jest tam miejsce koło Ciebie ? Bo już mnie szuja boli od tego skręcania nią cały czas .
- Tak chodź . Zayn'a się przesunie .
Przekładałam nogi żeby tam wejść i spadłam na Harry'ego .
- Przepraszam , niezdara ze mnie .
- Nic nie szkodzi .
Usiadłam normalnie obok Harry'ego . Popatrzałam na Zayn'a .
- Jaki on słodki jak śpi , nie ?
- Wiesz nie jestem gejem . - zaśmiałam się .
- Skąd wiesz ? Może pociągają Cię tez kolesie .
- Wiesz raczej wiem dziewczyny . - zaprotestował .
- Okey . - uśmiechnęłam się do niego .
Spać mi się zachciało . Mieliśmy jeszcze ponad godzinę jazdy wolałam mieć siły na ognisko i wgl . Jazda jest zawsze męcząca i spać się chce . Dobrze , ze wzięłam tabletki przed odjazdem bo mam taka mała chorobę
lokomocyjna .
- Mogę ? - spojrzałam na ramię Harry'ego .
- Jasne idź spać . - uśmiechnął się a ja się położyłam na jego ramieniu . Szybko zasnęłam .

* Godzinę później *


Poczułam jak ktoś mnie szarpie .
- Jeszcze 5 minut mamo . - usłyszałam śmiechy . Otworzyłam oczy a tam Harry się szczerzył .
- Co ? - spytałam .
- Jesteśmy na miejscu .
- Aa zapomniałam , przepraszam .
Nic nie odpowiedział . Wyszłam z samochodu i przeciągnęłam się delikatnie . Zaczerpnęłam świerzego powietrza . Wyspałam się . Będę miała energie . Wyszłam dalej za samochód . I szczeka mi opadła . Było
tam tak pięknie . Pomost dawał jeszcze większy urok . Poszłam dalej . Z mojej prawej strony było drzewo . Ale nie taki zwykle . Było ogromne i taki piękne . Zdjęłam buty i chodziłam po trawie . Usiadłam na pomóżcie i włożyłam nogi do wody była zimna ale nie lodowata . Rokoszowałam się tym pięknym krajobrazem ale ktoś musiał mi przerwać .
- Rusz dupę i nam pomóż . - usłyszałam głos Pati .
Wstałam i ruszyłam w ich stronę .
- Pomóż mi rozłożyć te koce i śpiwory . - pokazała palcem .
Szybo wzięłam się za polecenie i jej pomogłam . Po 10 minutach wszystko ułożyliśmy razem . Te koce i śpiwory były ułożone dookoła . A w środku było miejsce na ognisko .
- Idź poszukaj patyków na ognisko . - powiedział Lou .
- Okey .
Podeszłam do Pati bo sama nie chciałam iść .
- Chodź ze mną po te patyki . - pociągnęłam ja za rękę i poszłyśmy .
Weszłyśmy w głąb lasu .
- O czym tak gadaliście zawzięcie ? - spytałam zaciekawiona .
- A o wszystkim i niczym .
- A dokładnie ?
- Ehm , przypominaliśmy sobie jak siebie spotkaliśmy na czatruletce .
- Hehe to widzę ciekawie było .
- Nom a Ty czemu poszłaś do tylu w samochodzie ? - porusza brwiami .
- Pogadać , nudziło mi się i nie miałam do kogo zagadać wiec poszłam do Harry'ego , a wy gadaliście z Liam'em razem wiec nie chciał wam przeszkadzać . - wytłumaczyłam przyjaciółce .
- Aa , sorki . A o czym wy gadaliście ?
- Harry mi się żalił .
- O co się stało ?
- A mówił ze wszyscy maja kogoś tylko nie on .
- I ..?
 - No i ja mu powiedziałam ze nie jest sam , ze ja tez jestem smutaskiem .
- Harry taki MEN i nie ma dziewczyny .
- Tez się zdziwiłam . A powiedział ze inni go uważają za takiego co
chce zaliczyć i noc więcej .
- Wydawał się taki .
- Wiem , ale on chce sobie znaleźć ta jedyna . Żal mi się go zrobiło .
- Harry to Harry da sobie radę .
- Jestem tego pewna .
- Chodź bo zaczną się martwić .
Poszłyśmy z jakimiś badylami . Wróciłyśmy a chłopcy już coś pili i jedli .
- Macie . - rzuciłyśmy obok nich te patyki .
- Dzięki . - podziękował Lou . Uśmiechnęłyśmy się do nich .
- To co robimy ! - spytał Niall .
- Już wszystko przyszykowane , wiec może jakiś spacer po lesie ? - zaproponował Liam .
- Mnie pasuje . - powiedział Zayn .
- I mnie . - wyskoczył Harry .
Wszyscy po nich powiedzieli ze to dobry pomysł . Szłyśmy razem z Pati i gadałyśmy . Las był naprawdę piękny . Chodziliśmy tak z godzinę . Ale już wszyscy byli zmęczeni wiec wróciliśmy spowrotem . Poszłam coś
zjeść . Zgłodniałam strasznie . Kiedy zjadłam szukałam wzrokiem Pati . Siedziała na pomoście i moczyła sobie nogi . Postanowiłam ze zakradnę się do niej i ja wrzucę do wody . Cicho szlam na paluszkach żeby mnie
nie usłyszała . Podeszłam do niej i zepchnęłam ja z tego pomostu . Była już w wodzie .
- Hahahaha . - śmiałam się z niej .
- Pożałujesz tego . - zagroził mi .
- Oj skarbie , ty jesteś w wodzie a ja nie , wiec ni mi nie grozi.
- Tak ? Zaraz się przekonasz .
I poczułam jak ktoś mnie spycha . Szybko wytarłam oczy i zobaczyłam śmiejącego się Harry'ego .
- O nie . - krzyknęłam . Szybko podpłynęłam pod ten pomost a Harry się tak mi ze mnie nie zauważył . Chwyciłam jego nogę i pociągnęłam za nią . Wpadł do wody i tym razem ja się śmiałam z niego razem z Pati . Po chwili wszyscy wskoczyli w ubraniach do wody tylko Liam spoważniał i nie chciał się moczyć . Chwile się pochlapaliśmy z wszystkimi . Ja topiłam Pati ona mnie . Lou , Harry tez byli topie i przez mnie ale oni mnie topili . Zayn'a nie dotykałam bo wiedział. Ze może się utopić bo Pati mi powiedziała kiedy była jego kolej . Po kilku minutach wszyscy wyszli z wody . Było mi strasznie zimno . Podleciałam szybko do torebki i wyjęłam zmienne ciuchy , jak dobrze ze moja intuicja mnie nie zawiodła . Weszłam do samochodu się przebrałam w suche rzeczy . Chłopcy nie mieli żadnych zmiennych ubrań . Wiec rozpalili ognisko i siedliśmy w około niego . Było mi ciepło ale widziałam jak Pati się trzęsła . Głupia . Zamiast wziąć coś to ona nic nie wzięłam . Ale Liam ja przytulał żeby było jej ciepło . Zobaczyła ze się na nią patrzę to puściła jej oczko . Odwzajemniła . Niall przyszedł z kiełbasami i wszyscy sobie nabili jedna na patyk i trzymali w powietrzu nad ogniskiem . Zayn natomiast rozdał każdemu po jednorazowym talerzyku . Kiedy już się upiekły wszyscy zajadali aż im się uszy trzęsły . Nic dziwnego . Woda wyciąga z człowieka wszystko . Wyrzuciłam brudny talerzyk do kosza i położyłam się na łokciach patrząc na sala ferajnę . Niall trzymał gitarę . Chłopcy zaczęli nam śpiewać piosenkę WMYB . To było piękne . Nigdy ich nie słuchałam , myślałam ze nie umieją śpiewać . Ale naprawdę się do nich przekonałam . Razem z Pati śpiewałyśmy pod nosem uśmiechniętego . Skąd znałam te piosenkę . To proste . Patrycja jak ja puszczała to zapamiętałam  jej tekst . Zresztą jak większość piosnek które mi puszczała . Kiedy nadeszła solówka Harry'ego wlepiłam ślipia w niego . A on patrzył się na mnie . Zarumieniałam się . Chociaż wiem ze taki Harry nie spojrzy na taka jak ja . Z niższej polki . Odgoniłam te myśli od siebie i dalej słuchałam . Oni maja talent . Są zwykłymi chłopakami którym się poszczęściło . Nie każdy ma taka szanse . Gitara ucichła a ja z Pati biliśmy bravo .
- Jejku ale wy macie śliczne głosy . - powiedziałam z radością
- Dziękujemy . - podziękowali wszyscy .
Spojrzałam. Ja zegarek w telefonie i była już 20 wiec muszę napisać mamie ze nie wracam do domu . Tak te zrobiłam . Wysłałam SMS . I położyłam się w rozmyśleniach . Poczułam ze ktoś dotyka moich włosów .
Obróciłam głowę i ujrzałam lokowatego .
- Ci robisz z moimi włosami ?
- Podziwiam , masz ładne włosy .
- Dziękuje .
- O czym myślisz ? - zadał takie samo pytanie co ja wcześniej .
- A o niczym . - uśmiechnęłam się .
- Oj tam , powiedz ja ci powiedziałem .
- Myślę jak to będzie kiedy już wrócicie do Londynu . Wtedy będzie tak jak zawsze ja z Pati zostaniemy same i już was nie zobaczymy . Zapomnicie o nas  - posmutniałam .
- Nie mów tak . Nie zapomnimy . Jesteście wyjątkowe . Będziemy was odwiedzać albo wy nas .
- No tez prawda . Ale i tak będziemy tęskniły .
- My za wami tez .
Popatrzałam w gwiazdy i zobaczyłam ze spada jedna z nich i pomyślałam życzenie , ale jakie nie powiem wam . Dowiecie się w swoim czasie . Przez krótka chwile nie odżywaliśmy się z Harry'm .
- Pięknie jest niebo nocą .
- Tak bardzo . Jak byłam mała to jeździłam z tata i oglądaliśmy gwiazdy , ale .. - nie dokończyłam . Nie chciał wspominać tego co się stało .
- Coś się stało ?
- Nie tylko porostu brakuje mi tego.
- To czemu nie powiesz tego tacie ?
 - Nie mieszka z nami , wyprowadził się .
- Czemu jeśli mogę zapytać .
- Zmienił się pewnego dnia , i pobił mamę . Potem to było codziennością . Nie wiem co mu odbiło . Nie poznawałam go . W końcu mama się rozwiodła z nim .
- Musiało być ci ciężko ?
- Trochę było ale już się przyzwyczaiłam do tego . Nie wiem gdzie mieszka i wgl czy żyje . Nie interesuje się mną . Wiec ja mam go gdzieś . Harry nic nie odpowiedział . Po jakimś czasie powieki mi się już zamykały wiec poszłam spać .
 
* Oczami Patrycji *


Obudziłam się dość wcześnie , było mi zimno . Wstałam i wzięłam koc i poszłam siąść sobie pomost . Nie chciałam nikogo budzić . Usiadłam sobie i myślałam . Myślałam nad wszystkim . Dosłownie . Taki rozkminy
mi się włączyły . Siedziałam tak z kilka minut i poczułam rękę na moim ramieniu . Szybko się odwróciłam gotowa do ataku kiedy okazało się ze to był Liam . Westchnęłam .
- Przestraszyłeś mnie .
- Przepraszam nie chciałem . Czemu już nie spisz ?
- Było mi zimno i nie mogłam spać .
- Mogłaś mnie obudzić dałbym ci moi koc .
- Oj tam , nie chciałam Cię budzić wiec przyszłam tu .
- Uparciuch z Ciebie .
-Wiem.                                                                                                                                                                                                                                             
Liam siedział koło mnie i poczuł ze się zatrzęsłam z zimna wiec objął mnie ramieniem . Zrobiło mi się ciepłej . On był taki kochany . Odwróciłam twarz żeby mu podziękować ale on tez się odwrócił i nasze twarze były bardzo blisko . Popatrzałam mu w oczy miał taki piękne . Zatapiał się w nim . Przysunął się bliżej i wbił się w moje usta . Nie byłam mu służba wiec odwzajemniłam pocałunek . Chciałam tego . Jego usta były takie słodkie . Czułam ze jest tym jedynym . Czy tylko on czuje to samo co ja . Kiedy już się od siebie odkleiliśmy poczułam się ze na
moich policzkach pojawiły się rumieńce . Speszyłam się . Złapałam się za polik a Liam trzymał moja rękę . Chciałam mu powiedzieć co do niego czuje . Tak mogłam już mu powiedzieć . Zakochała się w nim . Liam
patrzył mi w oczy i głaskał mój policzek .
- Liam .. - zaczęłam ale mi przerwał .
- Już dawno chciałem to zrobić .
- Ja tez . - uśmiechnęłam się .
- Wiesz Liam , ja .. Ja się w tobie zakochałam . - spuściłam głowę bo wiedziałam ze taki jak on nie może pokochać takiej jak ja . Chwycił mój podbródek i podniósł go wyżej .
- Patrycja , odkąd się poznałem od razu coś do Ciebie poczułem . Nie jesteś jakaś zwykła fanka . Jesteś wyjątkowa . Kocham Cię . - ja te słowa łzy poleciały po moim policzku .
- Czyli oficjalnie jesteśmy razem ? - spytałam .
- Tak .
Tym razem ja pocałowałam go ale namiętnie . Był to najlepszy pocałunek jaki dostałam od chłopaka . Pełny namiętności . Kocham Liam'a jak nikogo innego . Złapałam jego rękę i splotłam z moja . Teraz mogłam
śmiało mówić co do niego czuje . Całować go na każdym kroku , jest mój . Doczekałam się tego jedynego . Tak uważałam ze jest jedyny w swoim rodzaju i nie dla tego ze jest sławny . Jest miły , romantyczny i wgl kochany i opiekuńczy .
- Kocham Cię . - powiedział to na głos , wreszcie się nie bałam tego
powiedzieć .
- Ja tez Cię kocham .
Wstaliśmy i się odwróciliśmy a wszyscy stali i zaczęli klaskać .
Zrobiłam się czerwona jak burak . Wtuliłam się w Liam'a .
- No nareszcie . - krzyknął Lou .
Popatrzeliśmy sobie w oczy z Liam'em i się zaśmialiśmy . Widziałam wzrok Roksany . Byłam pewna ze mam jej wszystko powiedzieć . Spojrzałam na Liam'a i Roksanę i on wiedz o co chodzi .
- Idź z nią pogadaj .
Zrobiłam to o co prosił . Podeszłam do niej i poszłyśmy na mały spacer .
- I jak było ? Wasz pierwszy pocałunek ? Gadaj szybko . - wykrzyczała Roksana .
- Było cudownie ! Jeszcze nigdy czegoś takiego nie poczułam .
- Aww , moje słodziaki . Czyli jesteście razem ?
- Tak , bałam się ze nie czuje to co ja , ale się myślałam .
- No widzisz . - uśmiechnęła się i po chwili dodała . - Cieszę się razem z tobą kochana . Życzę wam jak najlepiej . Jak Cię zrani to go zatłukę . - zaśmiałam się pod nosem. .
- Nie sadze żeby to zrobił . Ale dziękuje . Chodź wracajmy trzeba pomoc chłopakom . Roksana owinęłam mnie ramieniem i z uśmiechem na twarzy ruszyłyśmy do chłopaków . Oni już wszystko sprzątali . Szkoda ze tak krótko byliśmy ale opłacało się . Podeszłam do Liam'a i musnęłam jego wargi .
- Dobra już starczy wam . - powiedział Lou .
Zaśmiałam się pod nosem .
- To się zbieramy do domu . - powiedziała Roksana .
- Ehm , dziewczyny . Wiecie ale my nie jedziemy was odwieść do domu . - zdziwiłam się . Co oni   kombinują .
- O co chodzi ? - spytałam po chwili .
- No zabieramy was do naszego domku wynajmowanego .
- Ale jak to ?
- No tak to . Porywamy was .
- Ale nasi rodzice będą się martwić . - powiedziała Roksana .
- Już jest załatwione . Zadzwoniłem do waszych rodziców i powiedziałem ze wracacie jutro .
- A skąd wiecie ze my chcemy jechać ? - spytałam .
- Z nami nie chcecie ? - zrobili smutna minkę .
- No jasne ze chcemy . - uśmiechnęłam się Roksana .
- No to się zbieramy .
Wsiedliśmy do auta i odjechaliśmy . Zapamiętam to miejsce na zawsze . Będzie najpiękniejsze w moim życiu . Tym razem z przodu obok Lou siedział Zayn . A z nami Niall . A z tylu za nami Roksana i Harry . Byłam szczęśliwa . Co chwile całowałam mojego chłopaka i usta . Nie mogłam się nacieszyć nimi . Zwłaszcza ze za niedługo ich nie dotknęła bo wyjadą do Londynu . Przecież maja karierę i nie mogą tu być z nami . Zrobiło mi się przykro jak sobie o tym pomyślałam ale szybko odgoniłam te myśli od siebie . Na razie się cieszę tym co jest teraz .
Nie zmieniłabym Liam'a na żadnego innego . Kocham go i to jest najważniejsze . Zaczęłam ziewać wiec wtuliłam się w Liam'a i poszłam spać .

Hejoo ! Nowy rozdział . Coś ostatnio mało komentarzy wcześniej było po 20 a teraz zaledwie 5 . Prosimy was zostawiajcie komentarze jak czytacie , to nas motywuje bardziej i dla was specjalnie się staramy . Przypominamy , że jeżeli chcecie być informowani o następnych rozdziałach podajcie w komentarzu swój twitter lub gg . Zapraszamy was na imagine z 1D --> http://imagine-about-one-direction.blogspot.com/ . Życzymy miłego cztania . 

A tu zdjęcia powiązane z rozdziałem : 

~ Chłopcy przy ognisku , kiedy śpiewali .  



 ~ Widok tego jeziora z pomostem . 




CZYTASZ = KOMENTUJ !  

Rati  ♥ 

czwartek, 9 sierpnia 2012

ROZDZIAŁ 8


* Oczami Roksany *

Długo nie musiałam czekać na Pati . Wybiła godzina 20 na zegarze a ona już dzwoniła do drzwi . Szybko zeszłam na dół jej otworzyć . Miała na sobie szare dresy i szarą bluzę . Wyglądała jak gangster .
- Hej złotko - przywitała mnie całusem .
- Siemaa . - odwzajemniłam tym samym .
 - To imprezę czas zacząć . - uśmiechnęła się .
- No ba , tylko nie ma chłopaków . - posmutniałam .
- Oj tam , chodź zrobimy popcorn .
Weszłyśmy do kuchni . Rozpakowałyśmy torbę pełną słodyczy , bo Patrycja przyniosła . Kochana , mnie się nie chciało więc ona wcześniej poszła . Kupiła bardzo dużo batoników , popcorn , colę no i oczywiście piwo . Ona wie co dobre , chociaż nie byłyśmy pełnoletnie to i tak jak nikt nie widział to jedno czy dwa piwa nie zaszkodziły nam . Patrycja wstawiła popcorn do mikrofalówki a ja poszłam przygotować salon na nockę . Wyjęłam  wielki materac z pąpką i zaczęłam go pompować .
- Hahah , gdybyś Ty widziała swoją minę podczas gdy pompujesz materac . - zaczęła się wyśmiewać ze mnie .
- Ty się nie śmiej , jak jesteś taka mądra to sama to pompuj ! - krzyknęłam .
- Okey .
Usiadłam sobie spokojnie jedząc popcorn a Pati zaczęła za mnie robić tę czynność . Po chwili sama się zmęczyła i rzucała się na fotel zmęczona .
- Dobra wygrałaś  . Jednak tonie takie łatwe . - przyznała mi rację .
- Mówiłam , ale Ty zawsze wiesz lepiej . - wystawiłam język .
- Dawaj ten popcorn . - wyrwała mi go z ręki . - To co najpierw oglądamy ? - spytała .
- Project x , podobno zajebisty film . - zaproponowałam .
- No dobra .
Usiadłyśmy wygodnie na kanapie zajadając się popcornem . Na  początku ten film wydawał się denny . Ale jak dalej go oglądałam to JAPIERDZIELE . jeszcze takiej impry w życiu nie widziałam . Taką toj a chce mieć na 18 urodziny . Tylko , że ja bym chyba tyle typa nigdy w życiu nie sprowadziła do domu . Mama to by flaki wypruła .
- Ten film jest zajebisty !! - wykrzyknęła Pati gdy się właśnie skończył .
- Wiem , chodź zrobimy taką impre w domu .
- Hhaha , żeby potem mieć przerąbane ?> Nie dzięki . U kogoś tak ale u mnie czy u Ciebie , nie wyobrażam siebie tego . - złapała się za głowę a ja się tylko uśmiechnęłam .
- Oj tam oj tam . - rzuciłam w nią poduszką .
- Tak chcesz się bawić ?
Nic nie odpowiedziałam . Zaczęłyśmy się naparzać poduszkami . Bitwa trochę trwała .  Żadna z nas nie wygrała .
- Fajnie mieć Cię przy sobie . Cieszę się , że mam taką przyjaciółkę jak Ty. - pocałowałam ja w policzko .
- Ja też się cieszę , kocham Cię wariacie mój . - przytuliła mnie do siebie .
- Ja Ciebie też .
- To co teraz  ? - spytałam .
- Już mnie się nie chce oglądać . Może zrobimy twitcam'a ?
- No dobra i tak nie ma co innego do roboty .
 Pobiegłam szybko po laptopa na górę  .
- Daj włączę ,  bo nie umiesz .
- Spoko . - dałam jej laptopa do łap .
On coś tam zrobiła i nagle moim oczom ukazał się potwór .  Tak ja . Nawet nie miałam czasu się przejrzeć , szybko poprawiłam włosy . Na początki mało osób nas oglądało , może , że była juz dość późna godzina . No nic .
- Patrz już 30 widzów . - pokazała mi  palcem .
- To dużo ?
- Jak na nas , tak . - zaśmiała się .
Ludzie zadawali nam pytania a my im odpowiadałyśmy .
Z nudów już prawie usnęłyśmy , ale nagle Pati zobaczyła coś na laptopie .
- Co jest ? - zapytałam
- Chłopcy są na naszym tc !
- Jacy ? - byłam zdziwiona , o czym ona gada .
- No Niall , Harry , Louis , Liam i Zayn .
- O to fajnie . Cześć chłopaki .
- Teraz to my mamy 10000 widzów . - zdziwiła sie Pati .
 - Hhaha widzę właśnie , a to dzięki chłopca .
- Co tam u was chłopaki ? - spytałam .
Napisali , że wszystko w porządku . Dziwnie tak było , że oni byli na naszym tc . Jeszcze chwilę posiedziałyśmy i zeszłyśmy bo nas oczy zaczęły boleć .
- Padam na twarz .
- Ja też , idziemy spać . - powiedziała Patka .
Ułożyłyśmy się na tym materacu i wtulone w siebie zasnęłyśmy .

*Oczami Louis’a *

Obudziły mnie hałasy. Usłyszałem głosy Zayn'a i Harry'ego .Jak zwykle . Codziennie rano robią te same rzeczy. To juz jest rutyna . Nienawidzę tego. Wstałem z wygodnego łóżka chodź  nie chciałem. Ono jest takie wygodne. Ale postanowiłem  się rozbudzić bo zaraz chłopcy do wpadną do mnie do pokoju. Przetarłem oczy , i pognałem w stronę łazienki. Wziąłem zimny prysznic .Zimna woda obmywała moją twarz . Przeszły mnie dreszcze. Wymyłem się dokładnie . Tego mi było trzeba nareszcie się trochę odprężyłem. Spojrzałem na telefon i moje serce zaczęło szybciej bić. Tak  to moja piękna dziewczyna. Kocham ją . Uśmiechnąłem się sam do siebie. Brunetka w kręconych włosach o brązowych oczach. Ach ! I ten jej słodziutki nosek . Ubóstwiam go. Wziąłem komputer i migiem włączyłem skaypa by z nią porozmawiać. Tęsknie za nią .Gdy przypomnę sobie  jak się żegnaliśmy serce zaczyna mnie bolec. Zadzwoniłem do niej. Odebrała. Moje serce zaczęło bić szybciej gdy ujrzałem jej śnieżno białe zęby , które wystawiła w moją stronę. Uśmiechnąłem się do niej od razu. Tak bardzo chciałem być teraz przy niej . Jej brązowe włosy ,które zawsze są rozpuszczone teraz  są upięte w koka . Wygląda jak księżniczka z bajki  czekająca na swojego księcia. Rozmawiałem  z nią ponad  godzinę . Mógłbym i dłużej ale niestety musiałem iść na próbę. Rozłączyłem się i założyłem na siebie  zwykłą bluzkę w paski ,które uwielbiam, i do tego czerwone spodnie. Zawsze po tym można mnie rozpoznać. Wyszedłem z hotelu i od razu pognałem do samochodu. Nie obyło się bez zaczepienia nas przez jakieś fanki . Kocham nasze fanki ale czasem nie znają granic i potrafią nas zasmucić swoimi zachowaniami.  Ale i tak je kocham potrafią mnie pocieszyć. Rozdałem parę autografów i zrobiłem sobie kilka fotek z nimi i poszedłem do  vana , który był w czarnym kolorze , jak zwykle z resztą. Taki tajemniczy i szybki  samochód. W aucie śmialiśmy się i rzucaliśmy jedzeniem. Zawsze się jakoś bawimy żeby się nie zanudzić w drodze do studia. Po upływie czterdziestu pięciu minut byliśmy już przed ogromnym budynkiem ,który posiadał około dziesięciu pięter. Wsiedliśmy do recepcji gdzie przywitała nas jak codziennie  miła pani . Wyglądała na kobietę po czterdziestce ale bardzo ładną i zadbaną kobietę po czterdziestce. Zawsze ubrana w żakiet i spódnice w kolorze czarnym i do tego śnieżno biała bluzka.
Powitałem ją wraz z chłopakami ciepłym uśmiechem a ona to odwzajemniła . Potem weszliśmy do windy i pojechaliśmy na piąte piętro . Gdy drzwi windy się otworzyły zobaczyliśmy   wąski korytarz było tam pełno drzwi, tak jak w któreś części matrixa . Zatrzymaliśmy się  przy siódmych drzwiach  i otworzyliśmy je . Wtedy moim oczom ukazało się studio . Duże pomieszczenie z dużymi oknami. W rogach były różne instrumenty. Oczywiście Niall musiał podlecieć jako pierwszy do gitary. Wraz z Liam'em podeszliśmy do fortepianu i zaczęliśmy grac 'What Makes You Beatufill'.. Uwielbiam tę piosenkę. Jest wspaniała przez to dziewczyny mogą poczuć się piękne. Po dwóch godzinach prób wyszedłem ze studia i poczułem że trochę zgłodniałem. Postanowiłem że dla towarzystwa wybiorę sobie naszego głodomora. Przeszliśmy parę uliczek śmiejąc się i wygłupiając aby dojść do KCF. Niestety w Polsce nie ma ulubionej knajpki Niall'a . Zasmuciło go to ale jak mu postawiłem dużego hamburgera wtedy uśmiechnął się i wystawił swój aparat. Miło jest patrzeć jak on się patrzy na jedzenie  .Patrzy jak małe dziecko na  nowe zabawki. Jest taki uroczy.  Przez przypadek  wpadłem na dwie brunetki. To było nie chcący chciałem podskoczyć . Zrobiłem to ale przy lądowaniu noga mi się zachwiała i wpadłem na nie . Okazało się że to były Patrycja i Roksana . Patrycja wyglądała olśniewająco jak zawsze. Jest brunetką o kręconych włosach. Jej oczy są koloru piwnego .Nos ma trochę zgarbiony a na końcu jest za darty i to bardzo. Uważam że jest wyjątkowy. Widziałem wiele dziewczyn i nosów ale ona ma taki niespotykany nos. Jej usta zawsze wykrzywione w uśmiech ,który dodaje ludziom energii są jak kawa z dodatkiem cukry i mleka , przepyszna mieszanka. Ubrana była w bluzkę na ramiączka w kolorze niebieskim i krótkie spodenki  , które podkreślały jej długie nogi. Jej karnacja była w odcieniu jasnego brązu. Roksana wyglądała również olśniewająco.  Jej włosy są w kolorze czerni tak jak oczy , w których można utonąć . Są takie piękne i dodają jej uroku . Jej nos prosty i na końcu  taki zapadnięty na dół. Nie umiem tego inaczej opisać. Zabawne . Ubrana była w Luźną koszulkę z napisem  'I love basketball' i jeansowymi spodenkami.
Była blada jak zawsze  taka była jej karnacja . Pasuje to do niej.
- Siemka - zaczęła oszołomiona Patrycja widząc mnie  i Niall'a
- Hej - po chwili powiedziała Roksana
- Siema- rzuciliśmy razem z Niall'em chórkiem
- Smacznego - powiedziała Patrycja do zajadanego Niall'a
-Dziękuje- powiedział z pełną buzią blondyn
-Już skończyliście próbę ?- spytała lekko skrępowana Roksana
- Tak - powiedziałem i uśmiechnąłem się do obu dziewczyn.
Nagle zapadła cisza ale postanowiłem ją przerwać i postanowiłem coś palnąć
- Ja i Liam graliśmy dziś na fortepianie- powiedziałem  i zamyśliłem się. To było to co chciałem?
- O ja umiem grac na pianinie - powiedziała po chwili Patrycja
- Naprawdę ? To super . A od ilu już grasz? - przysunąłem się trochę w jej stronę
- Gram od pięciu lat - uśmiechnęła się
- Może kiedyś ty i  ja zagramy coś razem.. A może wymyślimy piosenkę - zachichotałem
- To bardzo dobry pomysł- wtrąciła się Roksana
- Ja mogę napisać do niej słowa - uśmiechnął się Niall
Zaraz po tym do KFC do naszego stolika podeszła reszta chłopaków. Obok mnie usiadł Zayn a obok niego usiadł Liam przy którym siedziała Patrycja . Do Niall'a dosiadł się Harry z Roksaną.
- Skąd przychodzicie ?- zapytała się Patrycja
- Ogółem to chodziliśmy po mieście i szukaliśmy Lou i Niall'a  i ich znaleźliśmy tutaj- rzucił Zayn uśmiechając się do niej słodko .
- Słuchajcie , postanowiliśmy z chłopakami , że pojedziemy nad jezioro i zrobimy sobie ognisko . – powiedział Liam .
- A będą kiełbaski ? – wyrwał Niall . – wszyscy się zaśmiali .
- Niall czy my cię kiedyś zagłodziliśmy ?
- No nie . – uśmiechnął się blondas .
- A wy dziewczyny co na to ?  - spytałem .
- Myślę , że to super pomysł . – powiedziała uradowana Roksana .

* Oczami Patrycji *

Miło nam się gadało z chłopakami ale my jeszcze chciałyśmy pochodzić po sklepach . 
- Ej wiecie , my tak gadam a ja z Roksana jeszcze sklepów wszystkich nie obeszłyśmy .
- No właśnie . – przyznała mi Roksana rację .
- Czyli już idziecie ? – spytał Harry ze smutną miną .
- Tak . Ale jutro się widzimy . – wtrąciła Roksana .
- Ah , tak , to my przyjedziemy po was tak o 10 . – uśmiechnął się Zayn .
- Okey , to pa .
Pożegnałyśmy się z każdym i wyszłyśmy . Mieliśmy w zanadrzu jeszcze kilka sklepów .
-   Chodź teraz do Tally Waijl .
- Okey . – odpowiedziałam i ruszyłyśmy w stronę sklepu .
Roksana wybrała sobie granatowe spodnie bardzo przylegające do niej ,  miętowe kolczyki , luźną bluzkę wielkim sercem z tłu na plecach i spodenki biodrówki . Ja natomiast kupiłam sobie bokserkę kolorową , okulary i spodenki też biodrówki tylko ciemny kolor .  Zadowolone wyszłyśmy ze sklepu i ruszyłyśmy w stronę  domu . Byłyśmy już pod moim domem . Roksana mieszkała kilka domów dalej .
- Dzisiejsze zakupy były super !
- Zgadzam się z Tobą . – przybiłam  jej piątkę .
- To co robimy ? – spytała Roksana .
- Ja idę do domu bo już późno jest a nawet nie ogarnęłam domu po Party Hard . – zaśmiałyśmy się razem .
- Ja jestem padnięta po tym wszystkim , jutro wbiję do Ciebie przed 11 .
- Spoko , to pa .
- Bye . – pocałowałyśmy się na pożegnanie w pliczko i ruszyłam w stronę mojego domu .
Otworzyłam drzwi i szybko poszłam do swojego pokoju zanieść rzecz które kupiłam . Odłożyłam je na łóżko In zeszłam na dół . Trochę było sajgonu w pokoju ale wzięłam się za sprzątanie . Uprzątnęłam wszystkie papierki jakie były na podłodze .  Szklanki i miskę z popcornu . Po 15 minutach byłam wolna . Chciałam już iść do pokoju ale mam weszła do domu . podeszłam do niej i dałam jej buziaka .
- Hej , mamo .
- Cześć skarbie , jak tam po noce ?
- A dobrze , oglądałyśmy film . A ty jak tam w pracy ?
- A dużo spraw papierkowych .
- Musisz sobie wziąć wolne , odpoczniesz , może gdzieś pojedziemy ? Dawno nigdzie nie byłyśmy . – posmutniałam .
- Wiem właśnie , w następnym tygodniu sobie wezmę wolne i pojedziemy gdzieś razem .
- Okey , ja idę do siebie na górę . Dobranoc .
- Pa kochanie  . – pocałowała mnie w czoło .
Weszłam do pokoju i szybko wskoczyłam pod prysznic . Po nim ubrałam się w pidżame i siadłam na łóżku z laptopem na kolanach . Wpisałam na twisterze „ Dzisiejszy dzień był zajebisty  ‘’ . Od razu dostałam odpowiedź od Roksany . ” Tak był „ . Przeglądałam jeszcze inne stronki internetowe i zgasiłam laptopa . Dostałam sms .
~  Hej , spisz ? Liam . ~
~ Hej , właśnie miałam iść ~
~ Nie przeszkadzam ? ~
~ Nie  xx ~
~  Dzisiaj coś tak małomówna byłaś , nie pogadaliśmy wgl . ~
~ Wiem , przepraszam tak jakoś zamulałam ~
~ Hhehe , jutro się widzimy i mamy cały dzień na gadanie ; * ~
~ Nom , cieszę się bardzo ~
Popisałam z nim jeszcze z godzinę i poszłam spać .

 * Oczami Roksany *

Obudził mnie jakiś głośny huk . Szybko zerwałam się z łóżka i zeszłam na dół .
- Co się stało ? – spytałam mamy .
- Nic , garnek spadł .
- Chcesz , żebym zawału dostała ?
- Przecież nic się nie stało , chcesz cos do jedzenia ?
- Jak chcesz to zrób mi tosty .
Siadłam sobie na kanapę i włączyłam TV , akurat leciało 90210 , uwielbiam ten serial .  Mama przyniosła mi tosty . Szybko je zjadłam i poszłam na górę  się przebrać . Nie wiedziałam co włożyć na siebie a była już godzina 10 .  Po 10 minutach wybrałam beżową luźną bluzkę na to jeansową kurtkę i rurki kremowe . Pomalowałam się i spiełam włos w koka  . Wzięłam torbę i włożyłam do niej  jakieś ciuchy na przebranie , bo wiedziałam , że taki wjazd z nimi może się źle skończyć i jeszcze jakieś drobiazgi . Byłam gotowa  i zeszłam na dół chciałam już zakaładać but ale mam musiała się odezwać .
- Gdzie idziesz ? – spytała .
- Nie mówiłam ci ? – podrapałam się po głowie .
- Nie . – nadal czekała na odpowiedź .
- Jedziemy z Patrycją i chłopakami nad jezioro .
- A kiedy wrócisz ?
- Sama nie wiem , napiszę ci sms czy wracam dzisiaj czy jutro .
- Okey , miłej zabawy .
- Pa , kocham cię .
Włożyłam buty i wyszłam . Włożyłam słuchawki na uszy i ruszyłam do Pati . Leciała piosenka JB – Boyfriend i nciłam sobie tą piosenkę ale nie wiedziałam , że tak głośno bo ludzie się  na mnie patrzyli . Ale nie zwracałam na to uwagi kocham muzyke i kocham ją śpiewać nie zależnie gdzie jestem . Po 10 minut błam pod drzwiami Pati , otworzyłą mi z wielkim bananem na twarzy .
- Siemasz . – przywitałam ja całusem jak zwykle .
- Hej , wejdź . – uśmiechnęła się .
- Zaraz będą chłopaki .
- Wiem , jaram się , dawno nie przebywałyśmy z takim towarzystwem , cieszę się , że ich poznałam .
-  Ja też .
Siadłyśmy sobie na kanapę i Pati opowiadała mi , że pisała z Liam’em  do późna . Cieszyłam się , że znalazła takiego faceta . On był naprawdę super , opiekuńczy i wgl . Ale na razie nie była z nim .
- Może coś się wydarz na tym wypadzie . – podniosłam brew .
- Hhehe czy coś sugerujesz ?
- Może . -  zaczęłyśmy się śmiać .
- Usłyszałyśmy dzwonek do drzwi Pati szybko podbiegła do nich i Sali w nich chłopcy . 
                

                                                          A tu macie taki gif z Zayn'em ; )


HEJ ! Macie tu nowy rozdział , trochę nudny ale nie miałyśmy co wymyślić . Dziękujemy za komentarze  chociaż od niedawna jest ich mało , nie wiemy czemu , może po prostu już wam się znudziło ; < . Postaramy się żeby następne rozdziały były lepsze . Chcemy was zaprosić na nasze imagine z 1D - http://imagine-about-one-direction.blogspot.com/ . 
CZYTASZ=KOMENTUJ !  

Rati ♥